Królewscy jadą do Cardiff








Wczorajsze rewanżowe starcie Atletico z Realem, wyłoniło drugiego finalistę Ligi Mistrzów. Atletico wygrało z Realem 2-1, lecz 3 bramowa zaliczka Królewskich w pierwszym półfinałowym starciu dała awans Realowi do finału. Atletico potrzebowało 4 bramek do awansu i nie pozwalając sobie stracić choćby jednej bramki, ta sztuka im się nie udała. Początek meczu należał do gospodarzy, którzy rzucili się na Real w zmasowanych atakach, długie piłki stoperów do napastników pokazywały nam chęć zdobycia jak najszybciej bramki. Ta sztuka im się udała i już 12 minucie do siatki po rzucie rożnym trafił Saul. Nie minęło nawet 5 minut i na zegarze widniał wynik 2-0. Varane faulował w polu karnym, a Griezmann zamienił jedynastkę na gola. Po stracie dwóch bramek Real powoli przejmował inicjatywę, lecz nie zagrażał pod bramką Atletico. W 42 minucie nastąpił przebłysk geniusz Benzemy, który po fenomenalnej akcji wyłożył piłkę do Kroosa, który posłał mocne uderzenie na bramkę. Oblak zdołał odbić strzał, ale do piłki pierwszy dopadł Isco i zmieścił piłkę w siatce. Do przerwy było 2-1. Po zmianie stron tempo spotkania nie spadło. Jednak z minuty na minutę Real przejmował inicjatywę. Atletico stanęło jeszcze przed jedną dobrą szansą na zdobycie gola, ale niestety dla kibiców Atletico, Navas popisał się dwoma fenomenalnym obronami i uchronił Real od straty kolejnej bramki. Królewscy dowieźli wynik do końca spotkania i mogli się cieszyć z awansu do finału. Real Madryt stanie przed szansą obrony trofeum z przed roku. Przypomnijmy, że ta sztuka nie udała się jeszcze nikomu w historii, czy uda im się to osiągnąć?

Komentarze